Chłodna noc (autor nieznany)

 Chłodna noc, wokoło pełno skał, a morze szumi jakby specjalnie dla nas. Na około jest zapalonych mnóstwo świeczek. Przytulam się do Twojego rozgrzanego ciała i czuję przyśpieszone bicie Twego serca.

 

Moje ręce wędrują do Twojego karku, język błądzi w Twojej małżowinie usznej, ciężko oddychasz. Nos pląta się w Twoich długich blond włosach. Ach jak pachniesz męskością!!!! Moje ręce schodzą niżej, jeszcze niżej. Trafiam na Twój pępek, do którego językiem wkładam ziarenko pieprzu, które będzie czekało na końcową fazę naszej rozkosznej nocy. Moje usta są coraz bardziej spragnione Twoich ust, że delikatnie muskam Twoje usta. Próbuję zejść ustami niżej, ale mi na to nie pozwalasz. Przyciskasz moją twarz do twojej i całując mnie. Twój zwinny język, błądzi po moich ustach. Noc jest chłodna, ale nam jest coraz bardziej gorąco. Twoje ręce natrafiają na moje pośladki, skąd przechodzą między moje uda do mego najskrytszego miejsca. Zaczynam drżeć. Widzę, że zacząłeś nade mną panować. Nie potrafię się już dużej oprzeć. Pozwalam Ci na wejście do mojego tunelu rozkoszy. Moje sutki zrobiły się twarde. Czuje jak mi je lekko przygryzasz. Oj jak dobrze. Czuję, że jest nam coraz lepiej, a pieprz w Twoim pępku robi się coraz bardziej rozkruszony. Tak, tak czuję jak się zbliżasz do końcowej fazy. Tak, ja jestem już też blisko......