Sen

  • Drukuj

Są takie delikatne i sztywne. Twoje piersi mają cudowną wielkość, idealnie mieszczą się w dłoni. A moja druga ręka szuka drogi między Twoje nóżki. Wciągasz brzuszek, aby zrobić miejsce dla mojej ręki. Wkraczam na zamknięty grunt. Czuję przez majteczki, że muszelkę masz wygoloną, gładziutką i już leciutko wilgotną. Tak samo groszeczek zaczął dopiero się unosić.
Oparta jesteś o fotel, głowę masz odwróconą na bok, zamknięte oczy. Przygryzasz delikatnie swoje wargi. Moja dłoń drażni Twoją muszelkę przez majteczki. Mój paluszek rozchyla delikatnie Twoje dolne wargi. Zaczynam czuć, jak Twoja wilgoć zaczyna moczyć Twoje majteczki. Wydajesz z siebie delikatne westchnienie.Drażnię się z Twoimi suteczkami, podciągam sweterek, aby móc ujrzeć te cuda natury. Są śliczne, gorące, rozpalone. Potrzebują pieszczoty, którą właśnie dostają. Unioszę rękę do Twoich ust. Otwierasz usteczka, w które wkładam Ci paluszka. Zwilżam go, i wracam wilgotnym palcem do pieszczenia sutków. Kiedy czują chłód wilgoci, stają się jeszcze sztywniejsze. Moje palce starają znaleźć drogę pod majteczki. Wyciągam ją spod spodni i zaczynam je rozpinać. Unosisz lekko pupę i zsuwasz je z siebie. Teraz widzę cudowny wzgóreczek łonowy, przykryty delikatnym materiałem majteczek. Błyskawicznie znajduję drogę pod nie. Mój palec wnika pod ten cieniutki materiał i znajduję Twój groszeczek. Szeroko rozchylasz nogi. Ściągam z Ciebie sweterek rozpinam Ci staniczek. Zrzucamy Twoje ciuszki na podłogę. Siedzisz teraz przede mną w samych majteczkach. Twoje nagie piersi aż płoną. Suteczki chcą wystrzelić, tak są nabrzmiałe. Schylam się przez Twoje ramię i zaczynam je całować, najpierw prawą, potem lewą pierś. Smakują przecudownie. Mój paluszek drażni Twoją muszelkę, drażni Twój groszeczek i co jakiś czas zanurza się w Tobie starając się drażnić Twoje wnętrze, które już jest bardzo dobrze wilgotne. Jesteś już bardzo rozpalona. Łapiesz moją rękę i przyciskasz ją do swojego otworka. Wsadzam w Ciebie drugiego i trzeciego palca. Cichutko wzdychasz z rozkoszy.Odwracasz się do mnie. Rozpinasz mój pasek, guzik, rozporek. Zsuwasz mi spodnie od razu z bokserkami. Mój maluch stoi sztywno jak pal. Rozpinasz guziki koszuli, jeden po drugim. Twój język wędruje po moim brzuchu w ślad za rozpinanymi guzikami. Ściągasz koszulę ze mnie. Teraz stoję nagi przed Tobą, gotowy na wszystko.Gładzisz rękoma po moich bokach, a usta błyskawicznie znajdują się na moim ptaku. Bierzesz go w usta. Powolutku cały niknie w Twoich ustach. Czuję, że bierzesz go bardzo głęboko, do samego końca. Czuję jak końcówka małego znajduję się w Twoim gardle. Zaczynasz poruszać głową. Nogi pode mną się uginają. Dawno żadna kobieta nie robiła mi głębokiego gardła.Zbyt długo to nie potrwa, jeśli będziesz kontynuować. Odsuwam się od Ciebie. Klękam przed Twoimi cały czas szeroko rozwartymi nogami. Ściągam majteczki z ciebie. Przed moimi oczami ukazała się w całej okazałości mokra szpareczka. Jakaż Ona jest śliczna. Zbliżam się do niej językiem. Muszę jej spróbować. O rany, jaki Ona ma cudowny smak. Moje obie ręce zajmują się Twoimi piersiami. Drażnią je, podszczypują, miętoszą. Twoje ręce leżą na moich i starają się wzmacniać każdy mój ruch. Twoje piersi mogłyby służyć jako wzór dla każdej kobiety, która by chciała mieć idealny biust. Uwiecznić je w gipsie i zrobić z nich odlew. Cud natury, cudem sztuki.Twoje ręce łapią mnie za włosy i podciągają do góry. Mój język i moje usta, które są mokre od Twoich soków trafiają na Twoje piersi. Zaczynam je całować, ssać jak małe dziecko. Jedną ręką dociskasz moją głowę do piersi, drugą zaś nakierowujesz mojego członka na swoje wejście. Już nie możesz się powstrzymać. Chcesz mnie, teraz, natychmiast.Nogami obejmujesz mnie w biodrach i przyciągasz mnie nimi do siebie. Mój Mały zaczyna się w Tobie zagłębiać. Dłonią drażnisz swoją łechtaczkę. Robisz to odruchowo. Jesteś tak rozpalona, że nie kontrolujesz tego co się dzieje dookoła Ciebie. Jest Ci wszystko jedno. Nasze języki się spotykają i zaczynają taniec. Cały jestem w Tobie. Moje jajeczka dotarły do Twojego kroku. Zaczynamy się kochać. Powolutku, z czułością. Zwiedzamy nawzajem swoje usta. Obejmujesz mnie i delektujesz się każdym moim wejściem. Robię to delikatnie. Wchodzę powolutku, 3 razy tylko samą główką, potem dwa razy głęboko do samego końca. Patrzę w Twoje oczy i widzę że jesteś nieobecna. Myślami jesteś w siódmym niebie.Czuję, jak Twoja cipeczka jest gorąca z pożądania. Soki w niej znajdujące się prawie parzą mojego Małego. Twoja ciasna szparka bardzo mocno przywiera do niego. Jest cudownie. Pochłaniasz mnie całą sobą. I znowu trzy płytkie wejścia i dwa głębokie i od nowa. Pragniesz abym Cię wziął mocno, stanowczo. Całuję Twoją szyję, przygryzam Twoje uszko. Rękoma pieszczę Twoje uda. Nadstawiasz mi kolejne miejsca do całowania, oczy, nos, usta, szyję. Pragniesz przeżyć uniesienie. Zaczynasz dochodzić do wniosku, że mało Ci z tym co masz. Chcesz więcej. Twoje soczki spływają rowkiem między pośladki. Wychodzę z Ciebie, zmierzam językiem do Twojej szparki. Chcę jeszcze raz poczuć Twój smak. Zaczynam namiętnie całować Twoją szparkę. Mój język głęboko się wdziera w Ciebie, staram się wyssać z Ciebie jak najwięcej słodkich soków. Zaczynam Ci czyścić rowek i zbliżać się do kakaowego oczka, które już też jest wilgotne od Twoich soków. Wsadzam 2 palce w Twoją szpareczkę, nie może być tak, że nic nie będziesz w sobie czuła. Mój język napiera na Twoją dupcię, która delikatnie się rozwiera. Wkładam jeden paluszek w drugą dziurkę. Wilgoć która spływa z Twojej muszelki zaczyna powolutku nawilżać drugi otworek. Staram się pomóc używając do tego śliny. Śliczną masz dupcię. Muszę ją mieć.Ściągam Cię z krzesła. Klęczysz przodem do fotela. Opierasz się o niego i mocno się do mnie wypinasz. Nie patrzysz w moją stronę. Poddajesz się całkowicie. Jest Ci wszystko jedno co z Tobą zrobię. Ty wiesz, że chcesz tylko jedno, orgazmu. Im szybciej tym lepiej. Całuję Twój tyłeczek, pośladki, otworek. Zdobywam Małym Twoją muszelkę. Teraz jak jest On mokry od Twoich soków i dupcia jest już nimi też nasmarowana, czas na nią. Przystawiam Małego do zamkniętego wejścia. Zagryzasz wargi i starasz się rozluźnić. Zaczynam powoli napierać. Czubek już wszedł. Powolutku, delikatnie. Czujesz że odpływasz. Rękoma znajdujesz drogę do swojej szparki. Jedną drażnisz łechtaczkę, drugą wchodzisz w muszelkę. Jesteś teraz wypełniona w obu otworkach. Jęczysz, już wcale nie cicho.Zdobyłem Twoją dupcię już w połowie. Powolutku wchodzę dalej. Czuję jak pod wpływem drażnionego groszku i muszelki rozluźniasz tyłeczek. Teraz jestem znowu cały w Tobie. Zaczynamy jazdę od nowa. Już teraz nie bawię się w płytko, głęboko. Teraz już idziemy na całość. Oboje tego pragniemy. Kochamy się szybko, mocno, gwałtownie. Oboje jęczymy ile mamy sił w gardłach. Czuję że nogi już Ci bardzo mocno drgają. Przyciągam Cie do siebie. Nie puszczająć i nie wychodząc z Ciebie zmieniamy pozycję. Leżę na plecach, Ty mnie dosiadasz tyłem do mnie. Odchylasz się do tyłu, opierasz rękoma i lekko unosisz tyłeczek. Chwytam Cię za piersi i zaczynam ostro kochać. Szybko wchodzę i wychodzę z Twojej dupci. Jedna ręka drażni piersiątka, druga drażni łechtaczkę. Już nie możesz, przez Twoje ciało przechodzi jeden wielki orgazm. Błyskawicznie i nagle. Ręcę nie wytrzymują pod Tobą i opadasz na mnie plecami, złączasz i szybko podkurczasz nogi. Przekręcamy się na bok. Twoje ciało przechodzą konwulsje. Z Twoich oczu płyną łzy rozkoszy.Dalej powolutku zdobywam Twój tyłeczek. Jestem już bardzo blisko. Jeszcze parę pchnięć. Wysuwam się z Ciebie, przekręcam Cię na plecy. Klękam nad Tobą i sam się nim zajmuję nad Twoimi piersiami. Czuję jak pierwsza fala bardzo szybko się zbliża. Strzał. Mleczko ląduje Ci na twarzy i szyi. Późniejsze strzały są już lżejsze. Ochlapuję Ci dekolt, piersi, brzuszek.Unosisz głowę, starasz się wziąć mnie w usta i wyssać resztę. Mały trafia w nie, po czym jest jeszcze jeden strzał, który wypełnia Twoje usta. Pokazujesz mi to. Całuję Cię i wtedy podajesz mi językiem moje mleczko. Kładziemy się obok siebie, patrzymy sobie w oczy i powoli odpływamy. Zasypiamy na podłodze.