Bez wiedzy

  • Drukuj

 Uwielbiam obserwować ją jak śpi, zwykle budzę się pierwszy. Jest to znany mi widok, który chyba się nigdy nie znudzi... śpiący człowiek jest taki ładny, czysty... Ona jest taka.

 Za oknem wyczuwam spokój, miękkie krople jesiennego deszczu delikatnie stukają o parapet. ... pada, ale bardzo czule, pewnie gdybym wyszedł teraz na zewnątrz - czułbym tylko lekkie muśnięcia na skórze, nie pozwalające się przesadnie zamoczyć - lubię taką pogodę i wczesną jesień z jej kolorami.... swoista mieszanka brązu i złota, kroplami deszczu, rozbijającymi się o twarz... Rozkoszuję się wtedy jej obecnością, wypełniająca mi płuca razem z powietrzem pachnącym wilgocią...  Ona leży plecami do mnie z ręką na biodrze. Na karku i ramionach rozrzucone w nieładzie włosy, świadectwo nocnego galopu. Teraz, dla kontrastu, jest taka spokojna, nieruchoma... mruczy coś cichutko przez sen. O czym myśli, a raczej- o czym śni? Na moich wargach ani chybi jest jeszcze delikatna warstwa jej kobiecości. Uwielbiam ją TAM. Kocham jej smak, aromat. Na mojej szyi pewnie widoczne są ślady po jej ukąszeniach, dziwne... rodzina nigdy jeszcze nie zapytała, dlaczego po nocy spędzonej u niej, mam zwyczaj wracać do siebie ubrany w golf...  Czuję wilgoć jej skóry i walczę z samym sobą. Chyba ulegnę, często ulegam, gdy chodzi o Nią. Ciało śle już sygnały, że jest gotowe.... czuję, jak ciepło wlewa się do wnętrza moich dłoni i nie tylko dłoni... gdyby nie spała, domagałaby się, abym położył swoje ręce na jej brzuchu i podzielił się z nią swoim ciepłem, przycisnął mocniej do siebie. A może wcale nie śpi? Przecież nie widzę jej twarzy, mogę co najwyżej wtulić się w jej pachnące włosy... Pokusa jest zbyt silna, a i poranna pora pomocna... TAM też jest wilgotna, po nocy. Trochę czuję się jak przestępca, kiedy coś kradnie. To jest ta szczypta pieprzu. Budzi się, jednak spała. Teraz wspólnie ...